Fakty i mity na temat samodzielnego zasypiania

Fakty i mity na temat samodzielnego zasypiania

Artykuł powstał trochę pod wpływem emocji, a trochę z potrzeby wyjaśnienia, co rozumiemy pod magicznie brzmiącą nazwą „nauka samodzielnego zasypiania”. Do tematu podchodzimy emocjonalnie, ponieważ jest nam przykro, kiedy naukę samodzielnego zasypiania przyrównuje się do wypłakiwania się, a rodziców, którzy się na nią decydują nazywa się samolubnymi, a używając retoryki ostatnich czasów nawet „rodzicami gorszego sortu”.

Dziecko, śpiące z rodzicami śpi lepiej – MIT

Ochh tak! To jest pierwszy i ulubiony mit. Większość artykułów negatywnie oceniających próby nauki samodzielnego zasypiania dzieci, zakłada że rodzice, którzy się na nie decydują, to ludzie którzy:

1/ są samolubni i myślą bardziej o sobie niż o małym dziecku

2/ nie chcą spać z dzieckiem

3/ nie chcą przytulać dzieci w nocy, kiedy jest pora na sen.

Niestety, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Większość rodziców, która do nas trafia to ludzie, którzy już próbowali tego wszystkiego! Spali z dzieckiem, przytulali, podawali pierś czy butelkę – niestety, dzieci nadal nie spały. I nie chodzi o to, że się budzą, bo potrzebują pogłaskania. Wiele dzieci budzi się i nie zasypia przez 2-3 godz. mimo piersi, mamy obok, bujania, noszenia, czy spania wspólnie w łóżku. Ci rodzice są zrozpaczeni, nie tylko dlatego, że sami się nie wysypiają, ale przede wszystkim, bo ich dzieci się nie wysypiają. I ci rodzice martwią się, bo dzieci rano są często niewyspane i marudne. Dość częste jest też pogarszanie się tego schematu wraz z wiekiem dziecka, a nie jego polepszanie, czego byśmy się spodziewali.

Nauka samodzielnego zasypiania = wypłakiwanie MIT

Nie, nauka samodzielnego zasypiania nie oznacza zostawienia dziecka samego, aż się tak zmęczy, że zaśnie. I nie musi oznaczać wchodzenia do dziecka z zegarkiem w ręku czy odliczania mu minut, ile może płakać. Nauka samodzielnego zasypiania jest dużo bardziej skomplikowana. Rodzice, którzy decydują się na współpracę ze SleepConcept wkładają ogromną ilość wysiłku i swojej pracy w to, aby ich dzieci nauczyły się samodzielnie zasypiać jednocześnie nie tracąc zaufania swoich dzieci i budując ich poczucie bezpieczeństwa, a nie je niszcząc.

Noworodek nie umie zasnąć samodzielnie – FAKT

Niektóre tak mogą, rzeczywiście. Zasypiają same wręcz od urodzenia. Ale większość dzieci nie jest gotowa w pierwszych miesiącach na zupełnie samodzielne zasypianie. Dlatego, jeśli przystępujemy do nauki samodzielnego zasypiania, musimy najpierw się upewnić, czy nasze dziecko jest gotowe. Budowanie nierealnych oczekiwań wobec noworodków i niemowląt nikomu nie pomaga. Zwykle dopiero po 6 miesiącu możemy zacząć starania i naukę samodzielnego zasypania.

Dzieci, które zasypiają samodzielnie nie budzą się w nocy – MIT

Oczywiście, że się budzą. W większości przypadków jednak, ponieważ rozpoznają otoczenie wokół siebie, spokojnie zapadają w dalszy sen. Warto jednak wspomnieć, że nie zawsze tak się dzieje – czasem się czegoś boją, czasem je coś przestraszy, czasem je coś boli lub ząbkują, czasem po prostu brakuje im mamy. I rodzice, których dzieci samodzielnie zasypiają wtedy też reagują! Przychodzą do dziecka i odpowiadają na jego potrzeby, też pocieszają i pomagają zasnąć. Jedyna różnica jest taka, że Ci rodzice nie robią tego zawsze, ale tylko w pewnych okresach, kiedy ich dzieci mają większe potrzeby w tym zakresie. Można to porównać do wiązania sznurówek. Nawet, jeśli nauczymy dziecko samodzielnie je wiązać, nie oznacza to, że zawsze będzie musiał to robić sam – czasem zapomni, w którą stronę zawiązać pętelkę, czasem skaleczy się w palec i boli go jak to robi, czasem po prostu trochę udaje, że mu nie wychodzi, bo potrzebuje większej uwagi rodziców. I tak ma być, i to jest dobre! Ale to, że w pewnych okresach pomagamy dziecku wiązać sznurówki, nie znaczy, że przez pierwsze lata życia mamy to robić za nie codziennie.

Dzieci mają instynkt budzenia się w nocy i nienaturalne jest im w tym przeszkadzać – FAKT i MIT

Faktem jest, że dzieci mają zestaw różnych instynktów, z którymi się rodzą. I czujny, niespokojny sen jest jednym z nich. Kilka tysięcy lat temu te instynkty sprawiały, że dzieci miały większą szansę przeżycia w trudnych warunkach, które je otaczały. Rzecz w tym, że czasy się zmieniły i wiele niebezpieczeństw, na które ludzie byli narażeni tysiąclecia temu dzisiaj nie istnieje. Włożenie odrobiny pracy w to, żeby dziecko nie żyło w ciągłym stresie i nie budziło się co 1-2 godz. w nocy jest naszym zdaniem ogromnym przejawem miłości i troski rodzica do Malucha, a nie objawem jego egoizmu.

Jak dzieci potrzebują, to same zasną – MIT

Niektóre dzieci, rzeczywiście zasypiają same, kiedy są już bardzo zmęczone. Pamiętam dobrze wpis na jakimś polskim blogu o podróżowaniu, gdzie rodzice opisywali z uśmiechem na twarzy, jak ich syn, którego nie planowali położyć na drzemkę, zasypia gdzie popadnie w trakcie wycieczki – choćby na chodniku, kiedy jest zmęczony. Niestety większość dzieci taka nie jest. Duża część dzieci, które nie umieją samodzielnie zasypiać szybciej rezygnuje z drzemek w dzień, na drzemkach śpi 40min lub 1,5 godz, a na noc zasypia po 14-15 godz. dniu. Spora część zamiast wyciszać się przed snem, rozkręca się i zachowuje się hiperaktywnie.

Dzieci, które same zasypiają śpią dłużej – FAKT

Z naszej praktyki wynika, że wszystkie dzieci, i tu podkreślamy WSZYSTKIE, z którymi pracowałyśmy śpią więcej, nauczone samodzielnie zasypiać. A z tym, że dzieci muszą spać, bo sen jest potrzebny im do rozwoju nie ma co dyskutować.

Ufff, największe fakty i mity samodzielnego spania za nami. Każdy z Was sam powinien decydować, czy do Was przemawiają, ale i tak w pełni Waszą decyzją jest, jak usypia Wasz Maluch i czego najbardziej potrzebuje. Pamiętajcie tylko, żeby nie oceniać innych rodziców zbyt pochopnie. W większości nie znamy powodów, dla których podejmują oni decyzje inne niż my sami dla swoich dzieci – a warto pamiętać, że rodzice te decyzje podejmują w dobrej wierze, z miłością i mając nadzieję, że pomagają swojemu Maluchowi.