#TOZP

Wasze Historie

#TOZP

Nasze historie

Historia #1

Przeszłam wielkie rozczarowanie tym macierzyństwem, o którym czyta się w internecie i o którym mówiły koleżanki doświadczone już mamy. Ogromna odpowiedzialność za tego małego człowieka, który cały czas płacze a ja nie mam pojęcia dlaczego plus fizyczne zmęczenie po porodzie ( pomimo ze poród na prawdę miałam ok bez nacinanego krocza itd….) i brak możliwości regeneracji, bo noce ciężkie i

Historia #2

Okres ciąży był najpiękniejszym czasem w moim życiu. Nigdy nie czułam się tak szczęśliwa. Spodziewałam się szybkiego porodu ze względu na fakt, że kobiety w mojej rodzinie tak właśnie rodziły. Byłam pewna, że w moim przypadku też tak będzie. Po całej nocy w skurczach pojechaliśmy z mężem do szpitala. Pierwsza faza porodu ciągnęła się w nieskończoność, bóle coraz silniejsze, krzyżowe (które totalnie

Historia #3

Jestem osobą bardzo szczupłą, tzn przy 170 cm wzrostu ważę ok 51 kg i to co dla wielu kobiet byłoby zapewne błogosławieństwem, dla mnie jest przekleństwem. Historia mojej depresji zaczyna się tuż po pierwszym porodzie. Pierwszy poród miałam bardzo trudny, długi, wyczerpujący, naturalny ale zakończony użyciem próżnociągu. Było tam z perspektywy czasu kilka błędów lekarza i tak naprawdę powinien się

Historia #4

Wyobraź sobie taką historię. Jesteś w drugiej ciąży. Nieplanowanej, ale cieszysz się. Z radością kupujesz ubranka i przygotowujesz starszego synka na przyjście brata. Jednak z tyłu głowy ciągle czujesz niepokój, jesteś nerwowa, dużo krzyczysz. Niby się cieszysz, ale jednak boisz.. Co będzie dalej? Poradzę sobie? Czy będę dobrą mamą? Czy obu pokocham tak samo? Czy starczy pieniędzy? Zwalasz to wszystko na ciążowe hormony.