Opowieść o (nie)wyspanym Witku

Opowieść o (nie)wyspanym Witku

Nasze spotkanie z dziewczynami ze Sleepconcept przyszło nam na pomoc w 9 miesiącu życia Witka, kiedy walczyliśmy już z jego usypianiem od dobrych kilku miesięcy. Trudności z zasypianiem zaczęły się w 4 miesiącu (drzemki w dzień). Synek z wielkim płaczem zasypiał w wózku, czy samochodzie. Najczęściej zasypiał przy piersi, ale i to nie było najwygodniejszym rozwiązaniem. Do 6-7 miesiąca jakoś dawaliśmy radę, bo noce były niezłe, ale wraz z nadchodzącymi ząbkami i przywiązaniem Witka do piersi, w 9 miesiącu doszliśmy do nawet 9 pobudek jednej nocy. W tamtym momencie Witek zasypiał w zasadzie tylko przy piersi, przestał zasypiać w samochodzie, a usypianie w wózku trwało długo i było bardzo trudne. Drzemki były 3 po 30 minut. Chyba, że przy piersi, to wtedy synek spał dłużej. W nocy spał głównie z nami, a raczej z mamą, bo tata się już nie mieścił.
Czytaliśmy wiele na temat snu dziecka i teoretycznie wszystko wiedzieliśmy. Zasadniczo wiedzieliśmy jakie popełniamy błędy, a raczej tak nam się wydawało. Jednak pomoc SleepConcept okazała się niezbędna.

Nie było łatwo. Tak naprawdę sam początek nauki zasypiania był łatwiejszy niż się spodziewaliśmy. W trzy dni, Witek zasypiał w łóżeczku, z tatą siedzącym obok. Potem próbowaliśmy nauczyć synka zasypiania z mamą, co było dużo trudniejsze i oznaczało w zasadzie wszystko od początku. Przez pierwsze dwa tygodnie, tak na zmianę raz z mamą raz z tatą, Witek robił powoli postępy.

Po dwóch tygodniach, kiedy myśleliśmy, że będzie tylko lepiej, nasz koszmar powrócił. Wtedy, gdyby nie dziewczyny, na pewno nie dalibyśmy rady. Ich wiara w naszą wytrwałość, pozytywne podejście, ale czasem odpowiednia bezpośredniość, stawiały nas do pionu i pomagały w zatrzymaniu katastroficznych wizji przyszłości.

Cały proces trwał u nas najpierw około miesiąca, ale potem jeszcze kilkakrotnie przechodziliśmy kryzysy. Przy czym koszmar usypiania nigdy nie wrócił. Robiliśmy tylko czasem krok w tył, a dziewczyny za każdym razem mocno nas wspierały.

Obecnie Witek ma 16 miesięcy. Dzięki pomocy dziewczyn ze SleepConcept, regularnie wychodzimy wieczorem, bez obaw, że synek się obudzi i będzie potrzebna mama. Witek przesypia najczęściej 11 godzin. W dzień śpi od 1h30 do 2h30. Przed snem śpiewa sobie w łóżeczku. Gdy chce spać przynosi książeczki, pokazuje na śpiworek i maskotkę tulisia. Wszystko dzięki rytuałom wprowadzonym wspólnie z konsultantkami snu. Gdy mamy kryzysy, zawsze możemy liczyć na profesjonalizm i serce dziewczyn. Teraz nigdy nie wątpimy w ich słowa, bo to co mówią zawsze się sprawdza:-)

Uważamy, że pieniądze zainwestowane we współpracę ze SleepConcept to absolutnie najlepiej wydane pieniądze w naszym życiu w roli rodziców. Dzięki dziewczynom mamy szczęśliwe i wyspane dziecko, a i my jesteśmy wypoczęci.

Dziękujemy,
Rodzice Witka.